Na całym świecie banki centralne coraz częściej badają możliwość wprowadzenia cyfrowych walut. Od udanego testu koncepcyjnego Nowojorskiego Fedu po postępy Banku Anglii w eksperymencie z cyfrowym funtem, ponad 130 krajów rozważa wprowadzenie centralnych cyfrowych walut bankowych (CBDC). Instytucje te twierdzą, że CBDC chronią konsumentów i oszczędzają koszty poprzez eliminację prywatnych pośredników bankowych. Ale jakim kosztem?
Kwestia prywatności
Choć usunięcie pośredników bankowych może wydawać się kuszące, rodzi to istotne pytanie, kto będzie kontrolować księgę główną. Niestety, odpowiedzią jest wszechobecny i inwazyjny rząd, który mógłby śledzić każdy wydany przez Ciebie grosz. Koncepcja zakłada, że bank centralny, tak jak Bank Anglii, wydałby „cyfrowy funt”, który byłby bezpośrednim roszczeniem wobec banku centralnego, podobnie jak obecnie gotówka. To stanowi znaczne odejście od obecnych praktyk, w których banki centralne nie oferują kont bezpośrednim deponentom. Zamiast tego istnieje prywatny system bankowy między bankiem centralnym a kontami prowadzonymi przez firmy i jednostki indywidualne.
Iluzja efektywności
Zwolennicy CBDC twierdzą, że zmniejszą niepotrzebne koszty. Jednak te postrzegane zyski efektywności są zarówno zwodnicze, jak i ryzykowne. Pośrednicy działają na tysiącach rynków, z agentami, agregatorami i monitorami niemal w każdej znaczącej dziedzinie działalności. Często oferują więcej niż minimum, aby się wyróżnić – na przykład poprzez nowe produkty i usługi bankowe. Zakres usług, jakie mogą oferować banki, jest wynikiem presji konkurencyjnej, która ostatecznie przynosi korzyść konsumentowi. Ograniczenie tych sił może stłamsić gospodarkę rynkową.
Zagrożenie dla wolności jednostki
CBDC mogą dostarczyć poufnych informacji i ogromnej władzy anonimowemu podmiotowi rządowemu, który może wykorzystać te informacje przeciwko Tobie na wiele sposobów. Poprzez eliminację prywatnego pośrednika bankowego, centralne cyfrowe waluty bankowe usuwają istotną barierę, która pomaga chronić jednostki i firmy przed ingerencją i nadużyciami ze strony rządu. Użycie gotówki i instrumentów na okaziciela nie jest śledzone przez rząd centralny, ale użycie cyfrowej gotówki jest.
W rezultacie wprowadzenie CBDC może prowadzić do świata, w którym każda transakcja jest monitorowana przez państwo, gdzie prywatne pożyczki i hipoteki są kierowane do faworyzowanych podmiotów prywatnych, a każdy może zostać pozbawiony dostępu do usług bankowych z dnia na dzień, z niewielkimi możliwościami odwołania.
Podczas gdy poruszamy się po świecie cyfrowych walut, aplikacje takie jak cryptoview.io mogą dostarczyć nieocenionych informacji. Ta platforma pozwala użytkownikom śledzić i analizować ich inwestycje w kryptowaluty, oferując stopień kontroli i zrozumienia w coraz bardziej złożonym krajobrazie finansowym.
Choć należy zachęcać do przyjęcia nowych technologii, należy to robić w odpowiedni sposób. W ostatnim artykule w Brown Journal of World Affairs argumentowaliśmy, że „pieniądze powinny być neutralną jednostką miary, tak jak cale lub kilogramy”. Celem „rozdziału pieniądza od państwa” jest sprawienie, aby wszystkie waluty były stabilne w czasie, aby prywatne podmioty miały mniejszą potrzebę opracowywania skomplikowanych i kosztownych mechanizmów, takich jak kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu, aby radzić sobie z niestabilnością finansową.
Na przykład Bitcoin ma ustalony limit podaży nieprzekraczający 21 milionów jednostek, który nie jest kontrolowany przez żadną instytucję, ale przez mechanizm konsensusu sieci. To stanowi potężną ochronę przed rozcieńczaniem wartości, której żadny system skoncentrowany na rządzie nie mógłby dorównać.
Przy rozważaniu przyszłości pieniądza musimy być ostrożni wobec potencjalnych zagrożeń związanych z centralnymi cyfrowymi walutami bankowymi. Choć mogą one oferować pewne korzyści, stanowią również znaczne ryzyko dla naszej prywatności i wolności finansowej.
